14 pytań do 14-letniej Nelly Zarzyckiej

Jak celnie powiedział o niej Tymek Szczuka na końcu tego artykułu “[…] każdy kojarzył ją jako małą dziewczynkę, która nadzwyczajnie jeździła na deskorolce, przy czym nie bała się robić trików na (wtedy) dużo większych od niej przeszkodach”. Zgodzi się z tym z pewnością każdy kto widział ją na żywo. Nelly z roku na rok jeździ coraz lepiej, a niedawno przeprowadziła się do Warszawy i poza zawodami zamierza zbierać streetowe nagrywki w całej Polsce na kupionej z siostrą kamerze. W międzyczasie spełniła swoje marzenie o deskorolkowym wyjeździe do Włoch, a jeden z jej trików wylądował nawet w europejskim filmie Vansa “Neighbours”.

Autorem tytułowego zdjęcia jest Krzysztof Łazik.

Dobrze liczę, że zaczęłaś jeździć na desce mają 7 lat? Jak wspominasz pierwsze kroki na desce?

Zaczęłam jeździć na deskorolce jak miałam 7 lat (rocznikowo 8) przez siostrę, bo to ona mi pokazała, że istnieje coś takiego jak deska. Na początku to w sumie niezbyt się jarałam jazdą, bo nie za bardzo mi to wychodziło. Miałam deskorolkę wielkości handboarda, a nie miałyśmy też skateparku w Ustce, więc to nie sprzyjało. Potem był pierwszy Woodcamp, na którym nauczyłam się wielu nowych trików i dało mi to większą zajawkę. Po powrocie z Woodcampu jeździłyśmy z siostrą pod sklepem na boxie i dwóch schodkach bez rozpędu. Założyłam konto na Instagramie, które prowadziła moja mama i siostra. W tamtym czasie rodzice się bardziej wkręcili w deskę. Pojechaliśmy na pierwsze zawody i nabrali jeszcze większej zajawy, żebyśmy śmigały na desce. Uświadomiłam sobie wtedy, że to jest to, co chcę robić w swoim życiu.

Dość szybko zaczęłaś brać udział w zawodach i odnosić na nich sukcesy. Pamiętasz swoje pierwsze zawody i emocje, które Ci wtedy towarzyszyły?

Z siostrą namówiłyśmy rodziców, żeby pojechać do Bełchatowa w maju 2018 roku na nasze pierwsze zawody. Bardzo się stresowałam, ale udało się zrobić przejazd. Miałam wyróżnienie i byłam bardzo szczęśliwa z tego powodu. Od tamtego czasu startowałam w wielu zawodach – nawet się nie da tego policzyć, więc teraz mniej się stresuję. Dodatkowo muzyka na słuchawkach też w tym pomaga. Moimi ulubionymi zawodami były Mystic Skate Cup w Pradze ponieważ były to największe zawody i zdobyłam tam wiele doświadczeń, zobaczyłam jak wyglądają takie ogromne skateparki i cały klimat tam był super.

Twoje umiejętości doceniło chociażby Polish Skate Federation. Co daje Ci bycie w kadrze Polski?

Z Polish Skate Federation głównie mamy wyjazdy, gdzie można sobie pokatować różne nowe triczki. Fajne jest też to, że mogę pozwiedzać nowe miasta i poznać różne kultury poszczególnych miast świata.

Przejdźmy trochę z tematów skateparkowych na street. Pamiętam, że w wywiadzie dla BarrierMag mówiłaś, że Twoim deskorolkowym marzeniem jest wyjazd do Mediolanu i USA. W ubiegłym roku udało się częściowo je spełnić, bo byłaś we Włoszech. Opowiedz proszę o tym wyjeździe i Twoich wrażeniach z tamtejszych miejscówek.

Pojechałam z moją siostrą i Wiktorią Jasiorską. Byłyśmy tam na 10 dni, ale niestety pierwsze 3 padało i nie było jak pośmigać. Jak już udało się wyjść na deskę to spotkałyśmy się z Krzystzofem Łazikiem, który akurat był tam na wyjezdzie. Udało nam się ustrzelić pare fotek. Poznałyśmy też lokalnych skejcików, którzy nagrywają Rat Ratz. Jednego dnia poszłyśmy z nimi na nagrywki na 6 schodów i udało się nagrać flipka, który zresztą był na Instagramie @formizzzzz. Niestety moja siostra rozwaliła sobie kolano robiąc halfcaba ze schodów, więc do końca wyjazdu była wyłączona. Śmigałyśmy pare dni przed domem i potem z Wiktorią poszłyśmy we dwie na spoty i zrobić moją misję, czyli flipka z 8 schodów, który jest na YouTube Sea gulls w filmie pod tytulem Los Bertos. Ten trik był zdecydowanie moim celem na ten wyjazd.

To teraz pora na USA. Masz już w planach zrealizowanie również tego marzenia czy na razie sobie spokojnie czeka na swoją kolej?

Tak, to jest marzenie, które na pewno się spełni, bo jest w zasięgu, ale jeszcze chwilę musi poczekać.

W ogóle w Twoim życiu zaszły małe zmiany, bo przeprowadziłaś się do Warszawy. Skąd taka decyzja? Jak się tu odnajdujesz?

Przeprowadzka do Warszawy spowodowana była tym, że nie miałam, gdzie jeździć w Ustce. Był tam tylko skatepark, który po roku się zepsuł i naprawiali go kolejne pół roku i działo się tak w kółko. Stwierdziliśmy z rodzicami, że w Warszawie jest o wiele więcej opcji do rozwijania się. Chodzę tu do szkoły sportowej, bo to najlepsza opcja jaką można wybrać, żeby się rozwijać. Bardzo mi się tu podoba, mogę codziennie jeździć na desce (nawet w zimę kiedy nie ma pogody) i bardzo to doceniam.

Mimo, że masz naprawdę sporo osiągnięć na zawodach to chociażby po Twoim Instagramie widać, że lubisz też street. Masz w planach jeszcze więcej jeździć na ulicznych miejscówkach? Jakie miasta z Polski chciałabyś odwiedzić z deską pod nogami?

W tym roku mam w planach dużo podziałać w klimacie streetowej deskorolki ponieważ bardzo mnie to jara. W sumie najczęściej śmigam na Pałacu, ale już mi się to trochę przejadło, bo nie ma co cały czas jeździc na tym samym spocie. Teraz najczęściej staram się szukać nowych spotów. Chciałabym pojechać do Poznania i do Lublina na spoty, bo tam jeszcze nie byłam na więcej niż jeden dzień. Ten rok będzie gruby!

Myślisz raczej o luźnych nagrywkach na Instagram czy masz w planach nagrać swój uliczny przejazd?

Mam w planach nagrywać film z moją siostrą, bo kupiłyśmy kamerę. W nadchodzące lato i cały rok chcę dać jak najwiecej z siebie do tego video, ale też do paru innych produkcji.

Mówiąc o spotach muszę zapytać – jakich skejtów i skejterki jazdę najchętniej oglądasz?

Moi ulubieni skejci to Nelly Morville i Jamie Platt, a z młodszych to Caden Smith. Ulubiony film to Hotel Blue’s Spent i Yardsale 3.

W tak młodym wieku udało Ci się już zdobyć sponsorów, więc myślę, że warto ich tu wspomnieć. Jakie firmy Cię wspierają i na czym polega ich pomoc?

Wspiera mnie Vans, Fiume i Apostrov. Od Vansa mam wsparcie butowe, co jest super inicjatywą, bo każdemu skejcikowi buty szybko się niszczą. Miałam nawet jeden triczek w filmie Vansa “Neighbours” (czas 5:44 w poniższym filmie). Od Fiume dostaję deseczki i nagrywamy też video na streecie, a z Apostrovem jeździmy na wyjazdy.

Jakie masz plany na 2024 rok?

W tym roku chcę dużo podziałać na streecie. Teraz mieszkam w Warszawie, więc też jest to o wiele łatwiejsze, żeby nagrywać dobre bangerki. Mamy z Nikolą w planach zrobić trip po Polsce z kamerą w ręku i cały czas chcemy odwiedzać miasta, w jakich jeszcze nie byłyśmy na spotach.

Jak w idealnym świecie widziałabyś siebie za na przykład 10 lat?

Za 10 lat chciałabym zarabiać z deski, czyli utrzymywać się z tego, co uwielbiam robić i do końca życia śmigać już tylko na desce.

Jakie rady dałabyś osobom zaczynającym swoją przygodę z deską?

Chyba najlepsza rada, jaką można dać to, żeby nigdy się nie poddawać i zawsze czerpać przyjemność z tego, co się robi. Warto zacząć jeździć na desce, bo to jest taka ucieczka od rzeczywistości i jakichś niepowodzeń, które nas napotykają w życiu codziennym.

Na koniec trochę poza deską. Opowiedz proszę coś o sobie, czego ludzie mogą nie wiedzieć.

Moim ulubionym zajęciem poza deskorolką jest granie w koszykówkę, co bardzo lubię robić po desce albo przed nią na rozgrzeweczkę. Moim ulubionym koszykarzem jest Steph Curry. Lubie też gotować – najbardziej makarony lub śniadania na słodko. Puszyste pankejki albo tosty francuskie to zdecydowanie moje ulubione jedzenie na śniadań, a z makaronów najbardziej lubię carbonarrę. Ostatnio też robiłam pizzę neopolitańską, gdzie moje ciasto wyrastało cały jeden dzień. Na co dzień słucham muzyki z filmów deskorolkowych.

O kilka słów na temat Nelly postanowiłem zapytać Tymka Szczukę (trenera Nelly w Polish Skate Federation):

Na samym początku, kiedy Nelly dołączyła do Kadry Narodowej Junior, każdy kojarzył ją jako małą dziewczynkę, która nadzwyczajnie jeździła na deskorolce, przy czym nie bała się robić trików na (wtedy) dużo większych od niej przeszkodach. Nelly stawała się coraz starsza, co przekładało się na fakt, iż mogła zacząć uczyć się coraz bardziej skomplikowanych trików, które wymagały włożenia w nie dużej ilości siły fizycznej. W tym momencie warunki fizyczne nie są dla niej żadną przeszkodą w rozwoju deskorolkowym, więc śmiało możemy skupić się na nauce coraz bardziej technicznych numerów oraz przekładaniu ich na coraz większe przeszkody na jeszcze bardziej wymagających skateparkach. Uważam, że kamieniem milowym w deskorolkowej karierze Nelly była przeprowadzka do Warszawy z jej rodzimej miejscowości (Ustki). Dostęp do całorocznej, różnorodnej infrastruktury zapewnia płaszczyznę do rozwoju, której brakowało w jej poprzednim miejscu zamieszkania. Obecnie zarówno na scenie polskiej jak i światowej poziom kobiecej deskorolki poszedł bardzo do góry i żeby być konkurencyjnym w międzynarodowych zawodach, potrzebny jest stały rozwój. Chciałbym podkreślić fakt, że w tym momencie Nelly ma wszystkie atuty w ręku, żeby w przyszłości grać o najwyższe cele sportowe. W tym roku mamy na celowniku kilka zagranicznych zawodów z kategorią dla kobiet, między innymi we Francji czy Holandii. Wierzę, że jeżeli Nelly włoży w przygotowania do zawodów dużo ciężkiej pracy. Możemy walczyć o topowe miejsca!

Jedna odpowiedź

  1. Tak Nelly ma talent! Pamietam jak byłam z nią na skateparku w Ustce skoczyła nie z boxa ale z rampy 2 razy wyższej od niej
    Nauczyła mnie tez jakichś tricków np skakać z boxa dała mi pewność siebie i to dzieki niej odważyłam się wogole skoczyć Nelly jest super osoba osobiście uważam ze bardzo dużo osiągnie w tym co robi( już osiągnęła bardzo wiele) mega jej w tym kibicuje bo to ze ma talent to nic nie znaczy ona sama temu talentu pomogła i dała coś od siebie dlatego powodzenia Nelly!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.