Krakowski skateshop Aggro zmienił niedawno lokalizację. Znajduje się teraz na terenie Forum Skate Pool. O szczegółach opowiedział właściciel sklepu – Andrzej Kwiatek.
Prowadzenie skateshopu to częste marzenie osób jeżdżących na desce. Jak po tylu latach prowadzenia Skate Or Die, a teraz Aggro oceniasz decyzję o tym, żeby pójść właśnie w tym kierunku? Jakie są plusy i minusy prowadzenia skateshopu?
Plusy są takie, że sklep podkręca zajawę sceny i teamu, a minusami są tylko finanse. Mała inwestycja przynosi powolny zwrot, a dostawcy się denerwują.
Świetny pomysł na otworzenie skateshopu na terenie krytego bowla! Skąd taki szalony pomysł i jak oceniasz go z perspektywy czasu?
Decyzja o przeniesieniu sklepu na bowla również była spowodowana finansami. W obecnej sytuacji sklep na streecie ledwo przetrwał zimę.
Kogo wspierasz jako Aggro i dlaczego akurat te osoby?
Andrzej Palenica, Franek Kramarczyk, Michał Zarzycki, Ignacy Kruszewski, Tymon Janik, Paweł Stryszowski, Jan Mikuła, Marcin Myszka, Mateusz Kowalski, Janek Piasecki, Jędrek Maczugowski, Paweł Sobiś i Tomek Kuśmider – to nasze oficjalne crew. Po pierwsze dlatego, że to dobra ekipa po drugie wszyscy mamy podobną streetowo-kątową zajawkę na deskorolkę.
Jakie masz dalsze plany związane ze skateshopem? Zabrzmi trochę jak pytanie na rozmowie kwalifikacyjnej w korpo, ale muszę je zadać – jak widzisz swój skateshop za kilka lat?
Nie mam czym inwestować w skateshop, dlatego na razie zostajemy jak najdłużej na bowlu i skupimy się na jeździe. Także w pierwszej kolejności jazda, później zdobycie środków na rozwój. Chcę, żeby sklep już zawsze był blisko miejsca do jazdy.
Jakie masz deskorolkowe plany na ten rok? Szykują się jakieś wyjazdy? Może nagrywasz jakiś part?
W tym roku kończę trzy projekty video: Pakt (tajny projekt wideo z Krakowa), Youth (kolejne wideo od ekipy Youth Skateboards z materiału sprzed ostatnich 4 lat) i Vans Polska-Czechy (projekt powstający od dwóch lat, który będzie miał swój motyw i nazwę, a deadline ma na koniec wakacji).