Bardzo szanuję, gdy ktoś ma wkrętkę w jakąś jedną pozornie zwykłą rzecz, ale potrafi się jej poświęcić i dogłębnie ją rozpracowywać. Stąd też pomysł na przeprowadzenie rozmowy z Chomikiem, który tworzy woski w kształcie… chomików. O tym jak wyglądały początki (polecam historię z pierwszej odpowiedzi, w której z zaskoczenia dostał worek wosków), jakie są rodzaje deskorolkowych wosków czy chociażby o planach na przyszłość opowiedział w poniższym wywiadzie.

Kiedy i w jakich okolicznościach wpadłeś na pomysł, żeby produkować wosk?
Jest to długa historia. W sumie wszystko jakoś tak samo się wydarzyło i nie miałem tego w planach, ale to opowiem od początku. Generalnie od zawsze jak wychodziłem na deskę, to musiałem mieć jakąś świeczkę. Wydawało mi się wręcz bez sensu takie wyjście jak przychodzisz na spot, a tam murek się nie ślizga i nie masz co robić. Pewnego razu jeszcze na Kinepolis (więc jakoś 2008-2010, nie pamiętam dokładnie) poznałem Lewego. Od razu zwróciłem uwagę, że ma przy sobie solidną kostkę wosku. Dowiedziałem się, że Lewy odlewa sobie wosk z resztek świeczek od rodziców w kubeczki po jogurcie. Od razu zajarany solidną kostką wosku zagadałem do mamy, żeby też mi odkładała i zaczęła robić takie woski dla siebie. I tak latami sobie to robiłem. Pewnego razu na desce gadałem z ziomeczkiem Kisielem, że tak robię, na co on mi powiedział, że pracuje w restauracji i oni dużo takie końcówki świeczek wywalają i może mi to zbierać. Kisiel chyba już przestał jeździć na desce i się to jakoś rozeszło. W międzyczasie poznałem Uliczne Świrusy zacząłem jeździć do Warszawy i oni widzieli, że zawsze mam tą kostkę wosku z pudełka po jogurcie i zaczęli to nazywać HAMSTERWAX. Cały czas była to jednak mała ilość tylko dla mnie zrobiona z resztek świeczek od mojej mamy. No ale nazwa mi się dosyć spodobała, więc założyłem konto na Instagramie, na które wrzucałem swoje zdjęcia analogowe, bo czasem sobie robię fotki i nie wiem, co z nimi robić. Tak powstało konto do moich zdjęć analogowych. Minęło parę lat i przeprowadziłem się na Łazarz. Pierwszego dnia jak szedłem do nowego mieszkania spotkałem Kisiela na ulicy. No i on mi mówi, że cały czas mi odkłada ten świeczki z restauracji no i że mieszka obok, żebym wpadł odebrać to od niego. No i następnego dnia poszedłem sobie pieszo do niego. To co dostałem od Kisiela było dla mnie szokiem! Wielki wór wosku, którego nie byłem w stanie podnieść. Pobiegłem po deskę do chaty i musiałem na desce ten worek targać. Pamiętam, że myśl miałem taką, że jest tego tak dużo, że muszę zacząć to rozdawać albo zrobić jakiś team, bo sam nigdy tego nie zużyję. Był to okres, w który Godek i Krzychu Poskrobko często bywali w Poznaniu, więc zagadałem, że robię taki koncept odlewów różnych wosków i czy by nie chcieli dostawać jako team riderzy. Pamiętam, że zabierałem różne pudełka, żeby odlewać różne kształty, ale cały czas to były raczej prostokąty lub walce. W międzyczasie zacząłem mieć też obsesję z kamerą Sony VX1000 i udało mi się ją kupić od mojego ziomka Stacha. Nie do końca wiedziałem po co, ale jakoś czułem, że muszę ją mieć. Wtedy odezwał się do mnie Lewy, że rozmawiał z Winem z Minirampu, że skoro robię te woski to mógłbym je sprzedawać i u nich w sklepie. Więc zaprojektowałem naklejki i dałem do sklepu pierwszą serię kostek wosku. Skoro już konto instagramowe ze zdjęciami analogowymi zaczęło zmieniać się w markę deskorolkową to stwierdziłem, że muszą być jakieś nagrywki. Miałem już kamerę i był to idealny pretekst, żeby coś zacząć nagrywać. Kostki powoli się sprzedawały w sklepie, ale też przez Instagram. Trochę mnie to męczyło, że jest to zwykła kostka wosku. Poczułem, że skoro już sprzedaję to w sklepie to jednak ten wosk powinien mieć jakiś lepszy kształt. I tak zacząłem kombinować. Nazwa firmy jak i moja ksywka same narzuciły kształt. W końcu udało mi się odlać wosk w kształcie chomika jaki znamy teraz. Jedyne co to forma była nie do końca dobrze zaprojektowana i ten chomik był trochę krzywy. Nie byłem do końca zadowolony, bo na twarzy były łączenia i inne skazy, ale z ciekawości wrzuciłem info na Instagram, że mam taki do sprzedania. Odzew mnie mocno zaskoczył. Musiałem dorabiać, a i jeszcze odezwał się kolejny sklep – NBHD, że chcą kupić ode mnie wosk. Było to dla mnie dużym zaskoczeniem szczególnie, że sklep, który odezwał się do mnie nie był mi znany. Dało mi to mocno wiatr w skrzydła i zacząłem pracować nad lepszą formą do odlewu, żeby te chomiki miały mniej łączeń i lepiej wyglądały. No ale to wtedy uważam, że naprawdę ukształtowało się to, że mam własną markę deskorolkową.

Jak wygląda proces jego powstawania? Oczywiście nie musisz mówić o szczegółach czy jakichś swoich tajnych technikach, ale myślę, że tak ogólnie czytelnicy mogą być ciekawi procesu.
Sam proces odlewania wosku jest prosty. Mieszam różne woski wedle własnej receptury i odlewam. Czasem bywa problem z dostępnością wosku na rynku detalicznym, co sprawia, że zaczynam pracować nad nowymi mieszankami. Najwięcej czasu poświęcam na robienie nowych form. Tu nie będę za dużo zdradzał, ale niedługo pojawią się na rynku nowe kształty wosków od HAMSTERWAX.

Ale nadal zostanie Chomik czy niekoniecznie? Może powinny być różne rozmiary i wtedy byłaby Mama/Tata chomik plus małe chomiki jak ktoś potrzebuje mniejszy.
Chomik to nie będzie. Obecnie opracowuję dwa zupełnie nowe kształty. Jeden będzie limitowany, a drugi mam nadzieję, że zostanie na stałe, bo dużo osób czekało na prostszą formę bryły. Jeszcze nie wiem, który kształt się ukaże pierwszy, ale chciałbym, żeby to już było jakoś niedługo.

Czy wosk, który robiłeś na początku przygody z Hamsterwax jest taki sam jak teraz czy przechodził on jakieś zmiany? Czym musi charakteryzować się wosk do deskorolki?
Na początku długo robiłem z resztek po świeczkach, które dostałem od Kisiela. Pierwsze serie w sklepach były z tych mieszanek. Jak już skończył się ten worek, zaczęłam naprawdę tworzyć swoje mieszanki i tak powstały dwie: mieszanka na lato i zimę, żeby się dobrze smarowało. Ciekawostką było zdarzenie jak w 2021 kontenerowiec Ever Given osiadł na mieliźnie w Kanale Sueskim. Okazało się, że na rynku detalicznym zaczęło brakować tego wosku, który ja zamawiałem. Wymusiło to zmianę wosku, nad którym pracowałem, ale też dużo się nauczyłem o rodzajach wosków i o tym jak nie każdy sklep opisuje dokładnie co ma. Dla mnie w wosku zawsze najważniejsze było żeby się łatwo wsmarowywał i staram się tego trzymać.

Zaciekawił mnie temat tych różnic między woskami. Mógłbyś krótko powiedzieć o tym, co aktualnie jest dostępne na rynku? Jaki musiałby być idealny wosk?
Uważam, że nie ma idealnego wosku do deski, bo wszystko zależy od temperatury w jakiej jeździmy i tego czy smarujemy na gładziutkim kątowniku na skateparku czy na poszarpanym murku marmurowym czy nawet piaskowym gdzieś na streecie. Wszystko zależy od okoliczności. Dlatego robię dwie wersję wosków – letni i zimowy. Letni twardszy idealna na lato i skatepark. Wosk się nie topi w upały i dobrze wysmarowuje w na gładkich powierzchniach. Zimowy jest oczywiście na zimę i też dużo lepiej sprawdza się na streecie na poszarpanych murkach czy szczególnie na spotach, które rozjeżdżamy od zera. Zimowy jest moim faworytem, ale ma to do siebie, że topi się latem dlatego jest przeznaczony na temperatury poniżej 10°C. W skateshopach pojawiają się formuły zimowe i letnie w zależności w jakim sezonie skateshop złożył zamówienie. Muszę dopracować oznaczanie produktów, żeby było to bardziej przejrzyste i żeby skateshopy chciały mieć obie wersje jednocześnie u siebie. Ja już wpadłem trochę w obsesję i zdąża mi się smarować zmiennie najpierw zimowym, a później letnim jak jeżdżę na jednym murku (śmiech).

Wspominałeś o teamie. Kto aktualnie reprezentuje markę?
Stram się wspierać jak najwięcej osób, których podoba mi się podejście do deski i też są zajarani produktem. Obecnie regularnie wosk dostają: Johnny Pacyna, Patryk Sadzki, Krzychu Poskrobko, Dida, Andrzej Palenica, Mikołaj Kasperczak i Kacper Firmanty. Zawsze chciałem, żeby był też drugi team filmerów i na stałe jest w nim Godek i Przemek z Ulicznych Świrusów. Daję też woski tym filmerom, których spotkam na desce i podoba mi się ich podejście do całego procesu tworzenia filmów deskorolkowych.
Jedna odpowiedź
Joł najbardziej mnie ciekawią daty tego wszystkiego, nie wiedziałem że chomikwoski mają tak ciekawą historię🔥 korzystam regularnie i polecam