16 sierpnia 2025 roku pod Brush Barber Shop na Off Piotrowskiej w Łodzi odbyła się pierwsza edycja Brush Couch Session. Całość skupiła się wokół wspólnej jazdy i zawodach opartych na best trikach, ale nie zabrakło również luźnej jazdy i wspólnego oglądania filmów. Zobaczcie jakie triki poszły i jak genialną przeszkodą dysponuje Brush (tam poniżej ta składana). Tymczasem oddaję głos Kamilowi Zabielskiemu:
BRUSH COUCH SESSION #1 zorganizowałem wspólnie z Rafałem Lejmanem, który założył Brush Barber Shop na Off Piotrkowskiej. Od samego początku inicjatywa była taka, by zaangażować lokalną (i nie tylko) scenę deskorolkową do spotkania się, wspólnej jazdy, spędzenia razem czasu, pogadania i stworzenia zajawkowych wspomnień! Odezwałem się do SIANO, POGO3012 i SOBER, by przy okazji walnąć Best Tricki z nagrodami dla urozmaicenia sesji. Zrobiliśmy grubą sesję na kanapie, którą stworzyli Brush i Jameson Whiskey – kanapa transformuje się w kilka przeszkód, na ktorych w różnych konfiguracjach można zrobić mnóstwo! Jest to mały skatepark w jednej, genialnie zaprojektowanej przez IXIDO Create Lab kanapie! Była jazda, muzyka, best tricki i premiery na wielkim ekranie! Meega dziękuję wszystkim, którzy wpadli na event, katali tricki, robili zdjęcia, nagrywali i byli tam po prostu z Nami! Jesteście THE BEST







Janek Błachowicz
Na zawodach najbardziej podobał mi się klimat, jaki panował przez cały czas. Podczas contestów nie było spiny albo jakiejś wielkiej rywalizacji. Poza tym bardzo podobał mi się sam pomysł zawodów połączonych z dwoma premierami zajebistych filmów deskorolkowych.








Bartek Czosnek Maciejewski
No było zajebiście. Sam nie sądziłem, że będzie tak fajnie. Już drugi event w tym miejscu i sądzę, ze z każdym kolejnym będzie coraz lepiej. Ta kanapa od brusha rozkłada się chyba na 50 sposobów. Na koniec zrobiliśmy jeszcze bump to picnik table od Sober, co było świeżym posunięciem. Niepowtarzalny klimat i miejsce wpasowuje się idealnie to tego typu imprez.


Tymek Kupis
Na zawodach najlepsze było miejsce i przeszkody, bo wszytko do siebie pasowało. Bania, Czosnek i Paweł zorganizowali wszystko jak trzeba, ale i tak najlepsze było to, że ekipa była i że wszyscy się jarali.

Rafał Lejman
Skate kanapa zrodziła się w mojej głowie w listopadzie zeszłego roku. Proces projektowania i produkcji chwilę zajął, ale wysiłek był tego wart. Patrzeć na szczerą radość młodego pokolenia z wyjechanych trików na zbudowanej kanapie i wykorzystanie jej w pełni to największa rekompensata w moim odczuciu. Po tym dniu został w mojej głowie obraz młodego skateboardera skaczącego z radości i dzielącego się tą chwilą z kumplami po wyjechanym boardslidzie na stole piknikowym. Było to tak szczere, że aż zaraźliwe. Jakbym czuł jego spełnienie, jakbym znów był młody.














